Polska Agencja Informacyjna

Rosyjski konsulat generalny w San Francisco uznał za "wydumaną i oburzającą" decyzję o wydaleniu z USA części jego pracowników Wyróżniony

Władze konsulatu generalnego Federacji Rosyjskiej w San Francisco uznały za "wydumane i oburzające" zakwalifikowanie części jego pracowników jako agentów rosyjskiego wywiadu. Kilka osób pracujących w placówce dyplomatycznej w San Francisco znalazło się na liście rosyjskich dyplomatów, którzy w najbliższym czasie zostaną wydaleni ze Stanów Zjednoczonych.

– Dlaczego ma to miejsce? Oni zostali zakwalifikowani jako "agenci wywiadu". To wydumane i oburzające. Jeden z ludzi, którzy zostali wydaleni, był szefem kuchni w konsulacie generalnym" – czytamy w komunikacie na oficjalnej stronie rosyjskiej placówki dyplomatycznej na Facebooku.

Rosyjski konsulat ostro skrytykował decyzję odchodzącej administracji Obamy, uznając ją za nieuzasadnioną. "Przeczytajcie tekst opublikowanego wczoraj dokumentu. Nie ma w nim żadnych dowodów na związki pomiędzy włamaniem do niektórych amerykańskich sieci komputerowych a rządem rosyjskim. Ani jednego faktu. Tylko nieudowodnione obwinienia i obwinienia", głosi oficjalny komunikat konsulatu.

29 grudnia administracja odchodzącego prezydenta USA Baracka Obamy zadecydowała o wydaleniu ze Stanów Zjednoczonych 35 rosyjskich dyplomatów. Decyzja Obamy ma związek z rzekomymi ingerencjami rosyjskich hakerów w przebieg amerykańskich wyborów prezydenckich.

 

Źródło: Interfax